Cosmetics, cosmetic traps and how not to get fooled

Dobre kosmetyki powinny pielęgnować skórę, a przede wszystkim nie szkodzić.
Wyraz kosmetyk pochodzi od greckiego słowa kosmeo czyli upiększać i taka powinna być jego rola.  Coś co jest nienaturalne, syntetyczne, obce dla organizmu ludzkiego – szkodzi, i w perspektywie czasu z założenia nie może upiększać.

Jedna z mądrych zasad ajurwedy, starej sztuki medycznej głosi „nie nakładaj na ciało niczego-czego nie możesz zjeść”

Po to by mieć zdrową, jędrną skórę i wyglądać młodziej nabieramy się na sprytne tricki marketingowe sięgając po markowe kosmetyki do pielęgnacji, ufając zapewnieniom producenta, że wybrany produkt zapewni nam dokładnie to czego oczekujemy.

Często więc słono płacimy za jakiś specyfik, nie zdając sobie sprawy, że w raz z nim kupujemy ukryte „premie”

Alergie, łzawiące oczy, zaczerwienienia, trądzik, podrażnienia, stany zapalne, obrzęki, przesuszona, osłabiona, łuszcząca się skóra, więcej zmarszczek mimo że krem miał „odmłodzić”, zmiany pigmentacyjne, wysypki, utrata jędrności skóry, przedwczesne starzenie się a także inne „atrakcje” typu bóle głowy, mięśni, stawów, zaburzenia trawienne, depresja, problemy z koncentracją, drażliwość, niepokój, łupież świąd skóry – to tylko niektóre możliwe efekty długotrwałego stosowania komercyjnych kosmetyków.

Rozszyfrowanie listy składników na opakowaniu kremu, balsamu czy innego środka pielęgnacyjnego dla laika jest niemożliwe z powodu łacińskiego nazewnictwa, używania symboli i skrótów, dlatego nie mamy pojęcia , że niektóre ze składników naszego super kremu jednakowoż są stosowane przemyśle petrochemicznym , do produkcji artykułów przemysłowych jak detergenty, płyny do szyb samochodowych, trutki dla szczurów itd

Pielęgnacja skóry to nie tylko kwestia estetyki, ale także ogólnej profilaktyki zdrowotnej.

Skóra pełni funkcje ochronną przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi i licznymi zarazkami, wciąż osiadającymi na jej powierzchni.
Ochronę zapewnia kwaśny odczyn pH, zabójczy dla wielu zarazków. Na skórze żyje  wiele pożytecznych bakterii, chroniących przed grzybami i innymi chorobotwórczymi mikrobami. I wreszcie jednym z głównych zadań skóry jest usuwanie odpadów metabolicznych i toksyn.

Toksyczne substancje obecne w  większości kosmetyków komercyjnych pokrywają skórę jakby cienką warstwą plastiku, zatykając pory i blokując drogę, którą wydalane są toksyny, naruszają barierę lipidową i stan tkanki łącznej – naturalne rusztowanie skóry.
W efekcie, komórki skóry dosłownie się duszą, co hamuje ich podział i zaburza gospodarkę hormonalną.
Toksyczne substancje jak SLS-y, glikole, PEG-i, oleje mineralne przedostając się do organizmu przez skórę, omijają nasz wbudowany układ oczyszczający – nerki i wątrobę –  dlatego nie mogą być nawet neutralizowane.
Niektóre z nich jak np. ksenoestrogeny powodują szereg poważnych chorób.

Kilka miesięcy temu zgłosiła się do mnie młoda kobieta zmartwiona szybkim starzeniem skóry. Pomimo, że prowadziła zdrowy tryb życia, odżywiała się naturalnie i jak zapewniała regularnie dbała o pielęgnację ciała odwiedzając SPA i stosując profesjonalne bardzo drogie kosmetyki, dostępne tylko w salonach kosmetycznych, to jednak jej skóra była faktycznie przesuszona, delikatna i cienka jak pergamin, z przebarwieniami i wyraźnymi oznakami starzenia się. W rezultacie kobieta wyglądała na co najmniej 10 lat więcej niż wskazywała metryka.

Zaproponowałam jej odstawienie na próbę wszystkiego czego używała do tej pory, łącznie z mydłem, płynami do kąpieli i jakimikolwiek kremami.
Poprosiłam by przez miesiąc nie robiła makijażu, nie malowała paznokci, do czego najtrudniej było ją przekonać, bo miała ten nawyk od czasów szkolnych.

Po miesiącu picia ziołowych mieszanek oczyszczających i stosowania domowych środków pielęgnacyjnych wg moich receptur pojawiła się ponownie, radosna, spokojna z twarzą kilka lat młodszą, oznajmiając , że pozbyła się również przy okazji dokuczliwych bólów głowy.  Nie zdziwiłam się, bo jak pokazują badania , zaledwie  3 dni bez kosmetyków drogeryjnych może znacznie obniżyć poziom chemicznych toksyn w organizmie.

Jest wiele produktów stworzonych przez matkę Naturę, które doskonale pielęgnują skórę, działają odmładzająco, odświeżają, nawilżają, nie naruszając jej struktury. Należą do nich oleje i olejki eteryczne, zioła i ekstrakty ziołowe, glinki, owoce i ekstakty z nich, czyste witaminy itd. Kremy, maseczki, odżywki, mydła możemy sami wykonać zaledwie z kilku składników. Np.  taki oto wyjątkowy krem przeciwzmarszczkowy. PRZEPIS

Osoby, które nie chcą lub nie mają czasu eksperymentować, a którym zależy na zachowaniu zdrowej i jędrnej skóry na lata powinny więc sięgać po kosmetyki na bazie tych naturalnych składników bez domieszek syntetycznych substancji.

Z czystym sumieniem mogę polecić ręczne wyrabiane kosmetyki marki ROZA. Wypróbowałam kilka produktów w tym – mydło, balsam do ciała i krem do twarzy – jak dla mnie są idealne -delikatne, skóra po aplikacji jest nawilżona, zrelaksowana i co najważniejsze oddycha  – kwintesencja natury.  Aktywne substancje roślinne stanowią ich podstawowe składniki dlatego
zamiast blokować pracę gruczołów łojowych – usprawniają je
zamiast podrażniać naturalną barierę ochronną – wzmacniają ją
zamiast tworzyć na skórze warstwę zatrzymującą wilgoć – wiążą wodę w komórkach i chronią skórę przed wysuszaniem.

Read full review here: http://sekrety-zdrowia.org/kosmetyki-kosmetyczne-pulapki-toksyny/

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.

error: Content is protected !!